Kim jest Testerka?

image

 

 

Kim jestem?

Cześć, jestem Dorota 🙂 Mieszkam obecnie w Warszawie i od kilku miesięcy pracuję tutaj jako Tester Oprogramowania. Co mnie wyróżnia spośród innych? Każdy kto mnie zna zapewne odpowie – charakter. Zawsze jestem sobą, nieco zwariowaną  marzycielką, która mimo wszystko twardo stąpa po ziemi i dąży do spełnienia marzeń. W życiu kieruje się zasadą, która mówi o tym, że najważniejsi są ludzie którzy nas otaczają, oni pomagają nam się wspinać na wyżyny własnych możliwości.

 

Dlaczego zostałam testerką?

To bardzo proste, przez zwykłą kobiecą ciekawość i oczywiście możliwość psucia. Po zakończeniu studiów informatycznych szybko zdecydowałam się, że na początku mojej kariery zajmę się testowaniem oprogramowania. Praca ta nie tylko poszerzyła moją wiedzę techniczną, ale dzięki niej nauczyłam się zwracać uwagę na detale i niuanse. Wiedza, przewidywanie, umiejętność analitycznego myślenia, skupienie się nad konkretną czynnością oraz pasja do odkrywania pozwalają w tej pracy osiągnąć sukces. Blog ten powstał z zamiarem wprowadzenia w świat testów, nie tylko kobiety :). Chcę pokazać wam jak wygląda codzienne życie testera, zachęcić do spróbowania się właśnie w tej pracy. Często słyszałam komentarze, że praca testera jest nudna, mało ambitna. Jest to kompletną bzdurą, człowiek, który pragnie się rozwijać nigdy nie będzie bezmyślnie klikał po aplikacji i narzekał, że praca jako tester jest żmudna. Mam nadzieję, że dołączycie do mnie, mojego świata i razem stworzymy prawdziwą skarbnicę wiedzy na każdy temat dotyczący testowania. Marzymy po to aby żyć i żyjemy po to, aby te marzenia spełniać.

 

Wiara w siebie jest bardzo istotna!

Pamiętam moje początki, pierwsze rozmowy rekrutacyjne, szybkie bicie serca, drżący głos, ręce i ogromna pustka w głowie. Wiem jak to banalnie brzmi, ale – Uwierz w siebie i w swoje możliwości. Bardzo trudno jest przezwyciężyć własne słabości, iść przez świat mówiąc „Jestem najlepsza/y”. Pamiętaj chociaż dzisiaj myślisz, że nie poradzisz sobie, że nic Ci się nie udaje, że wciąż umiesz za mało i nikt nie chcę Ci dać szansy, nie masz możliwości pokazania ile jesteś warta nie możesz się poddać. Wiem co czujesz i wiem też, że przychodzi taki dzień, że w końcu Ci się uda i z każdym kolejnym będziesz nabierała coraz więcej pewności siebie. Nie znaczy to, że strach całkiem zniknie, że wszystko będzie przychodzić z łatwością. To znaczy, że Ty staniesz się odporniejsza, łatwiej będzie Ci znosić stres, jego skutki. Uwierz w siebie, zrób krok do przodu i podejmij wyzwania, które teraz wydają Ci się nieosiągalne.